Na temat
seksualności na co dzień mało się mówi w prost, choć w
rozmowach występuje ona jako podtekst bardzo często. W normalną
rozmowę czasem wkradają się teksty, które nam się
kojarzą...jest to wówczas przyjęte za formę żartu, czasem
flirtu...Tak naprawdę
możemy sobie w różny sposób o seksualności rozmawiać
i nie tylko...
Jest to niestety
tematem tabu jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne
intelektualnie...a jak zaczyna się na ten temat rozmowę to staje
się to problemem, którego lepiej nie ruszać...Dużo ludzi
nie musi się nad tym zastanawiać, bo po co?...to jest im
niepotrzebne...z racji mojego zawodu temat nie jest mi obcy, co nie
znaczy ,że łatwy i muszę się z nim mierzyć bardzo często...
W temacie
seksualności osób upośledzonych umysłowo trzeba brać pod
uwagę specyficzne właściwości wynikające z charakteru
niepełnosprawności. Są pewne czynniki na które już na
wstępie rozpatrywania tematu należy zwrócić uwagę. Ogólnie z czynników
poznawczych wiemy ,że osoby z niepełnosprawnością intelektualną
mają:
- niski poziom
aktywności poznawczej i społecznej;
- mały zakres
wiedzy na temat różnych sfer życia człowieka;
- słaby poziom
myślenia przyczynowo-skutkowego;
- obniżone
rozumienie sytuacji społecznych;
- słabe
rozróżnianie zachowań poprawnych w tym także w sferze
seksualnej;
Są także czynniki wynikające z
osobowości (cech temperamentnych) ;
problemy w
rozeznaniu się we własnych emocjach;
- osłabiona
samokontrola i krytycyzm;
-niska
samoocena;
-nadmierna
ufność;
- infantylizm
psychiczny
- identyfikacja
z rola społeczną dziecka a nie dorosłego;
-problemy w
budowaniu własnych potrzeb;
-słabe
funkcjonowanie w relacjach społecznych;
Następnie czynniki społeczne:
-słabe
poszanowanie praw osobistych przez społeczeństwo;
-ograniczone
możliwości realizowania potrzeb w sposób naturalny(w tym
potrzeb seksualnych)
-zależność
przez całe życie od innych;
-małe
doświadczenia społeczne;
Tych czynników
jest dużo więcej, ale te wydają się najważniejsze.By dalej mówić
o seksualności osób z upośledzeniem umysłowym przedstawię
krótki rys specyfiki zachowań seksualnych tych osób.
Osoby z lekkim stopniem
upośledzenia:
-rozwój
płciowy nie odbiega od normy;
-ma potrzeby,
zachowania seksualne, i kontrolę popędu seksualnego na podobnym
poziomie jak u osób sprawnych.
-rozumie i
potrafi korzystać z informacji w ramach edukacji seksualnej
-podejmują
działania bardziej instynktowne niż racjonalne;
Osoby z umiarkowanym stopniem
upośledzenia:
-rozwój
płciowy może odbiegać od normy, może być opóźniony;
-mogą
wystąpić trudności w kontrolowaniu i zmianie swoich zachowań
seksualnych;
-częściowo
rozumie przekazywane treści w ramach edukacji seksualnej;
-w większości
mają zdolność do przestrzegania podstawowych norm regulujących
zachowania seksualne.
Osoby ze znacznym stopniem
upośledzenia:
bardzo słaba
kontrola potrzeb seksualnych;
ograniczona
zdolność przewidywania konsekwencji zachowań seksualnych;
brak
zrozumienia właściwych zasad regulujących tą sferę życia;
Osoby z głębokim stopniem
upośledzenia:
-dominującym
sposobem zaspokajania potrzeb seksualnych jest auto-erotyka;
-zachowania
impulsywne są dominujące;
-znacznie
ograniczona możliwość przewidywania konsekwencji zachowań
seksualnych;
-częste
występowanie zachowań powszechnie nieakceptowanych.
Teraz powstaję
problem, na który jest mnóstwo pytań...
Czy osoby z
niepełnosprawnością powinny wchodzić w związki małżeńskie?
Czy powinny
uprawiać seks?
Jeśli tak to z
jakim partnerem?
Jak radzić sobie
z ich popędem seksualnym?
i tysiące
innych...może dlatego to temat tabu, bo trudny i łatwiej z niego
uciec...
Niepełnosprawni
umysłowo mają potrzeby fizycznej seksualności...Ponieważ nie mogą
zawierać związków małżeńskich, większość osób
uważa, że tych potrzeb nie mają. Rodzice traktują ich jak małe
dzieci i wola nie zauważać, że to już dorosłe osoby...temat
najczęściej zamykają stwierdzeniami w stylu, „po co im to?”,
„nie chce mieć kłopotu”,”mój syn ,córka nie ma
takich potrzeb”...itp...a w tym człowieku wzmagają się potrzeby
bliskości...dotyku...i tak normalnie potrzeba rozładowania napięcia
seksualnego...
U mnie z
Warsztatach Terapii Zajęciowej największym problemem jest ,„miłość”
moich podopiecznych do siebie na wzajem...tworzy się mnóstwo
par... rozpadają się i znów są razem...każdy chce mieć
kogoś...na pewno nie ma w tym wyższych uczuć, ale jest potrzeba
bliskości i seksualności. Często trzymają się za ręce, siedzą
blisko siebie, głaskają się, obejmują i jest to pod naszą
kontrolą. Czasem pozwalamy udając ,że nie widzimy...bo wiemy że
to ich jedyne chwile bycia z kimś blisko. Czy można by, osobą
niepełnosprawnym umysłowo "przyzwolić "na aktywne życie
seksualne...Może te pary, które siedzą na przerwach
trzymając się za rękę, lub całują się gdzieś ukradkiem byli
by po prostu szczęśliwi. W niektórych ośrodkach myśli się
nawet o stworzeniu miejsca i wprowadzeniu możliwości kontaktów
seksualnych, poprzez spotkania z „asystentami seksualnymi”...Na
pewno należało by zacząć od edukacji seksualnej niepełnosprawnych
jak i ich rodziców...i należy rozmawiać na ten temat.Chociaż jest to temat rodzący wiele pytań i kontrowersji..
bardzo ważny problem, seksualnoś jest trudna dla będących w normie, dla niepełnosprawnych szczególnie intelektualnie aż trudno sobie wyobrazi. Raz jest to objaw strasznego grzechu, bo łatwiej bez seksualności, raz strasznej cechy osoby, bo z powściągiem sobie nie radzi i jest kłopotliwa... A jednak asystenci seksualni budzą we mnie skojarzenia z prostytucją i nie mogę by za.
Gość
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
4. 14-04-2009 08:55
Podjęty temat bardzo ważny jednak artykuł słabo odzwierciedla życie seksualne osób niepełnosprawych. szkoda że tylko jak sadzę jedna grupa niepełnosprawnych została opisana jakie działania podejmują. Myślę, że o wiele bardziej problemowe jest podejście do seksualności dzieci z uu głębokim i znacznym.
Gość
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
5. 15-12-2009 14:38
Pani Ewo, b ędę bardzo wdzięczny jeżeli Pani porosi Admina o wykasowanie mnie totalnie z Waszej bazy danych. Obiecał mi to w zeszłym roku a pomimo tego dostaję mailem informację o nowych postach tutaj, Dzięki.
Gość
Almanzor
6. 22-07-2010 10:55
"Kult Fallusa w kobiecych dłoniach
A ja polecam Wam artykuł o warsztatach "Kult Fallusa w kobiecych dłoniach . Torunianki przezwyciężyły swój wstyd i zebrały się by rozmawiać o kulcie penisa.
Rozmiar penisa ma znaczenie, ale liczy się grubość, nie długość - według torunianek, które wzięły udział w warsztatach "Kult Fallusa w kobiecych dłoniach i ulepiły penisy z gliny.